Co za finisz!
KRT najlepszym teamem!

7

Maja po niesamowitym finiszu zajęła 5. Miejsce w pierwszym pucharze świata, który odbył się w południowo-afrykańskim Stellenbosch. Zawody wygrała Annika Langvad przed Pauline Ferrand-Prevot i Anne Tauber.
Zawody świetnie rozpoczęła nasza Mistrzyni Świata Jolanda Neff, która wraz z Prevot nadawała ton rywalizacji. Jolanda w pod koniec pierwszego okrążenia opadła nieco z sił i spadła 
na 6. Lokatę, tuż przed spokojnie jadącą Mają.
Wyścig prowadziły Prevot i Annika Langvad. To właśnie między nimi miała rozstrzygnąć się walka o zwycięstwo. Francuska osiągnęła kilkanaście sekund przewagi i dopiero problemy techniczne pozwoliły Dunce wysunąć się na prowadzenie. Gonić próbowała Anne Tauber jednak bez powodzenia.
„6. miejsce dokładnie 6 tygodni po złamaniu obojczyka. Nie marzyłam nawet o starcie tutaj. Dodatkowo biorąc pod uwagę niewielką liczbę treningów w ostatnich tygodniach, jestem bardzo szczęśliwa z takiego początku cyklu pucharu świata. Z niecierpliwością czekam na powrót do reżimu treningowego. Muszę poprawić sprinty, gdyż ten dzisiejszy kompletnie mi nie wyszedł.” - powiedziała na mecie Jolanda Neff.
Za jej plecami jechały Jolanda i Catharine Pendrel oraz kilkanaście metrów później Maja. Zjechały się one na ostatniej rundzie, a odrabiać straty do tej grupy zaczęła jadąca na 7.pozycji Helen Grobert. Na ostatnim podjeździe zaatakowały Neff i Włoszczowska. Emocje sięgnęły zenitu, kiedy dojechała do nich Grobert. W sprincie o 4. miejsce Niemka okazała się bezkonkurencyjna, a o dalszych lokatach rozstrzygnął foto-finisz. W nim lepsza okazała się Maja Włoszczowska i to ona stanęła na podium przed koleżanką z zespołu.
„Jestem zadowolona ze swojego startu. Obawiałam się tego wyścigu i myślałam, że będę walczyć o wynik w okolicach 20.miejsca. Mam spore braki w treningach i z powodu kilku chorób forma bardzo zimowa. Udało powalczyć się o podium pierwszego pucharu świata i to coś fantastycznego. Dodatkowo wspólnie z Jolandą wywalczyłyśmy pierwsze miejsce w klasyfikacji drużynowej. Finisz był trudny i specyficzny, zarówno dla mnie i dla Jolandy. Z jednej strony niekoniecznie chciałam walczyć z Jolką, z drugiej strony była atakująca nas Grobert. Mam nadzieję, że na następnych pucharach świata będziemy finiszować o dwie najwyższe lokaty.” – powiedziała na mecie Maja Włoszczowska.  
Dobry występ Jolandy Neff i Mai Włoszczowskiej pozwolił zwyciężyć drużynie Krossa w klasyfikacji kobiecych teamów.
W wyścigu mężczyzn startowali Fabian Giger i Bartłomiej Wawak. Lepszy wyścig zanotował Fabian, który ukończył zawody na 51.miejsce. Bart po niezłym starcie stracił siły i finiszował na 74.lokacie.