Jolanda druga,
Maja 5-ta na PŚ w Andorze.

Zawodniczki Krossa potwierdziły dobrą dyspozycję w trakcie 5 rundy pucharu świata w kolarstwie górskim. Zawody wygrała Gunn-Rita Dahle Flesjaa przed Jolanda Neff i Emily Batty.

 


Podobnie jak przed tygodniem już chwilę po starcie na czele wyścigu ukształtowała się grupka zawodniczek w składzie: Jolanda Neff, Emily Batty, Gunn-Rita Dahle Flesjaa, Maja Włoszczowska i Anne Tauber. Tempo nadawała Neff, która zyskiwała czas na zjazdach, reszta musiała gonić, pod koniec 3-go okrążenia miała 6 sekund przewagi nad Gunn-Rita i 20 sek. nad grupką Włoszczowska, Batty, Tauber.

Norweżka skorzystała ze swojego doświadczenia i na 4 okrążeniu dogoniła oraz wyprzedziła Neff, która w tym momencie przeżywała mały kryzys. Po 5 kółku traciła już ponad 20 sekund do Dahle Flesjaa i musiała uważać na goniącą ją Batty, która oderwała się od Włoszczowskiej i Tauber. 

Gunn Rita Dahle Flesjaa zwyciężyła po raz 30 w pucharze świata. Drugą lokatę zdołała utrzymać Neff przed mocno finiszującą Batty. Maja Włoszczowska ukończyła 5. Rundę tegorocznego pucharu świata na 5. Miejscu.

Dzięki bardzo dobrej postawie dziewczyn, Kross Racing Team ponownie wygrał w klasyfikacji drużynowej oraz powiększył przewagę nad pozostałymi teamami.

„ To był ciężki wyścig, ze względu na panujące w Andorze warunki i trasę. Brak tlenu na wysokości wraz z ciężkimi, bardzo stromymi podjazdami dały mi mocno w kość. Walczyłam z dziewczynami, starałam się jechać spokojnie, równie i kontrolować całą sytuację, wiedząc jak ciężki i długi jest wyścig. Dzisiaj 4 z nich były mocniejsze ode mnie. Gratuluję im, a przede wszystkim tej, która okazała się dzisiaj najlepsza, czyli Gunn-Ricie. Dla drużyny Krossa wyścig był bardzo udany, bowiem wygrałyśmy razem z Jolandą ponownie klasyfikację drużynową.” - powiedziała na mecie Maja Włoszczowska.