Kolejne podium
ekipy Kross-Spur Racing

2

Kross-Spur Racing z kolejnym miejscem na podium Absa Cape Epic. Maja Włoszczowska i Ariane Lüthi zajęły podczas czwartego etapu – jazdy na czas – trzecie miejsce. Na szóstej pozycji zmagania ukończyli Sergio Mantecón i Ondřej Cink.

Po trzech maratońskich odcinkach rywalizacji, organizatorzy zaserwowali zawodnikom nieco łatwiejszy, a przede wszystkim – krótszy etap. 43-kilometrowa „czasówka” ze startem i metą w Oak View anonsowana była jako szybki, choć jednocześnie trudny technicznie etap. I rzeczywiście, różnice w wynikach poszczególnych kolarzy na finiszu potwierdzają to. Po raz kolejny w czubie stawki zameldowała się para Maja Włoszczowska – Ariane Lüthi, która uzyskała trzeci wynik, przegrywając z najlepszymi po raz kolejny Anną van der Breggen i Anniką Langvad (Investec-Songo-Specialized) oraz Candice Lill i Adelheid Morath (Summit Fin). W klasyfikacji generalnej kobieca para Kross-Spur zajmuje nadal trzecie miejsce.

- Czułam się dziś bardzo dobrze, a trasa przypadła mi do gustu. Jestem zadowolona z trzeciej pozycji – mówiła Maja Włoszczowska, która po raz kolejny pokreśliła, że w trakcie pozostałych odcinków polsko-szwajcarski duet postara się o poprawienie pozycji w „generalce”. – Musimy poczekać na to, jak będzie układała się rywalizacja i wybrać odpowiedni moment do ataku – analizowała.

Bardzo dobrze wypadli w trakcie jazdy na czas również Ondřej Cink i Sergio Mantecón, którzy zajęli szóste miejsce. Czech i Hiszpan po raz kolejny pokazali, że gdyby nie pech, który przekreślił już na pierwszym etapie ich marzenia o wysokim miejscu w klasyfikacji generalnej, liczyliby się w grze o podium.

Z uwagi na fakt, że rywalizacja rozpoczęła się bardzo wcześnie (zawodnicy ruszyli na trasę o 6:50, zawodniczki – niespełna godzinę później), ekipa Kross-Spur ma sporo czasu, by odpowiednio zregenerować się przed tym, co czeka ją w piątek. Stukilometrowy etap z Oak Valley do Stellenbosch poprowadzony jest w bardzo trudnym terenie, a suma przewyższeń wynosi 2800 metrów.